:: wizjonerblog

::
:: zwariować...

:: strona główna

00:57:54 2003-11-25

zwariować...



czy to największy sukces człowieka?
przecież całym swoim życiem do tego dąży.

Zbliżają się święta i 0-zero wartości rodzinnych. Czysta obojętność i przerażenie.

Zbieram się do pisania, ale nie wiem czego mi brakuje na tym blogu, w tym miejscu, jak by życia, "realności" nie wiem jak to określić...hmm...jak zwykle myślę na bieżąco piszą...,chyba mam świadomość, ze pisanie "Tu" niczego nie zmieni.(choć jest (było) pomocne) już ze mną trochę lepiej.

Świat jest taki duży a czerpie się z niego tak nie wiele, to straszne.

Obecnie szukam przepisu na wyzbycie się porównywania z każdą napotkaną osobą, wyzbyciem się nadmiernego interesowania, zaciekawienia drugim człowiekiem, wnikania, zatracając w tym swoją tożsamość i osobowość, obniżając samoocenę. To przeszkadza w relacjach społecznych, interakcjach między ludźmi: w pracy, na studiach, w życiu.
Czuje się taki nie zaradny i nie samodzielny, hmm...mam wiele potrzeb i ambicji wżerających się w moje bycie, poczucie, istnienie i nie mam na tyle motywacji, energii aby je, się, spełnić. Czerpię ją z innych osób, subtelnie ukradkiem...czasem desperacko ehh...ochydne.

Mam pewną nową umiejętność. Potrafię się wyłączyć i doprowadzić do stanu utracenia świadomości. hmm..np. stojąc na koncercie w Kopalni,
zamykam oczy gdyż czuje ból... chciałbym wniknąć w istotę rzeczy, zrozumieć dlaczego mnie boli i co,
same łzy lecą,
toczą się leniwie po policzku żłobiąc kolejne niechciane rysy na mej twarzy,
zbierając się na brodzie w jedną krople
poddają się swemu ciężarowi,
jak właściciel
i spadają
aby być zadeptane przez innych ludzi...
nawet przestaje słyszeć, czuć ludzi wokół siebie...
Nagle,
jak nie mogę określić tego bólu, jak wyłączyłem wszelkie myślenie, wszelakie dołujące ciągi myślowe, z czystym umysłem i z bólem nie umiejscowionym, nie wytłumaczalnym,
się budzę.....
Strach.
to tak jak by Cię zteleportowano w znane Ci miejsce, gdzieś, gdzie już byłaś(eś) kilka razy, znasz architekturę, mniej więcej wygląd ludzi,
ale musisz to wszystko ogarnąć wzrokiem, odnaleźć się w sytuacji, wysilić percepcje na przyswojenie sobie tej architektury, bycia w danym miejscu, czuć jak w Twe zmysły zaczynają wpadać coraz to inne dźwięki, zapachy, obrazy,
stoisz w tym chaosie ocierających się ludzi swoim jestestwem i...
i pragniesz powrotu, tyle ze do tego co nie wiem.

skomentuj (16)