|
:: wizjonerblog :: :: Tańcz stateczku :: strona główna |
23:07:35 2004-10-14 Tańcz stateczku..Płyń stateczku daleko stąd... tak wewnętrznie jesteś stateczku mój pogrążony w smutku, Twe pokłady puste? brak ładunku, zaciskasz swe usta, czy potwierdza to rzeczywistość? Tak..., przygrywasz mi pękając pustką w szwach w ten oto takt..., Tańczzzz... jesień wieczna i ostry dla serca wikt ,a bywasz z nim sam na sam i nikt ci nie pomoże, czynisz? maszzz... śmiejesz się? śmiej i świat się śmiać będzie razem z tobą, płaczesz? płacz w samotności, ..Kołysz się stateczku po falach, do płaczu snu... to wszystko palce lizać! tyle zbrodni, klęski żywiołowe, krew się leje jak by długą linią okrążyć ziemie chciała, tryumf swój ochoczy, nie zważa na wasze emocje matowe, by podkreślić swój bezsens miała, jak wszędzie śmierć zagląda w oczy Taaańcz! a świat tylko śni to co się zdarzyło wielokrotnie, co klecho powiesz ? tak, jak każda misja się to zaczyna, znaleźć człowieka, swoją przystań, zagarnąć dla siebie, ciebie, nas, kawałek świata, i urządzić po swojemu, to szlachetne i piękne, Jezu tam do kata!...zbratać się z nim i nie żałować dobrego słowa, by się dopełnił czasss… ..Broń się przed sztormem stateczku mój... po co miałbym pisać szczęśliwe chwile, na stateczku przebywając? długo nie pisałem? nie, za wiele w portach nie gościłem, nie, moimi mili! nie spałem, nawet oka nie zmrużyłem, aby się przebudzić w czasie smutku, kiedyż to on się uzewnętrzniał i przybierał tą formę blogową? dobrze było? więc taaańczzz, ..Twe napięte żagle, konsekwentnie tnij świat... leniwe dnie i noce, szach i mat, w myślach do niej wracałem najczęściej, co za szczęście, bezpieczna miłość z panienką w najlepszym gatunku, pośladki, piersi, Twarz... cnotą jego jest jęczenie, jak szkaradę swej duszy wyplenić? ratunku? tak, dobrze, że się wzbraniasz, jak zmienić to co siedzi gdzieś głęboko i nakręca, przejmując kontrole nad Tobą, Twoje myśli, czyny, Płacz... ..Tańcz! stateczku na swych falach... jak wiele trzeba i jak długo czytać o nie porównywaniu się, aby przestać się porównywać? dlaczego świadomość odchodzi? pozwala nam być, mi być kukłą noszoną przez, nic...kompletnie Taaaańcz! kompletne wykonywanie ruchów, doświadczanie uczuć, z rączki do rączki z serduszka w serduszko z seksu w seks z miłości w płacz... wykonywanie posunięć, czynów na tej planszy, "on walczy o siebie"...ha ha... Taaaańcz... konsekwencje mego bytu, co za byt?, zawsze melancholia pod ręką.. w wytwornym rynsztunku, ubrana, wypachniona, osnuta kobiecym welonem i męką... czasem w pogoni za swą seksualnością i chęcią… zbadania empirycznie świata i jego mód... bo tak się to odmienia, czyż nie? Tańcccczzzz.. dawać się światu zagubić, już nawet sny o tej, jednej wysepce i sklepiku z pamiątkami gdzieś w islandzkim niebycie, gdzie tylko ludzie skrycie by krążyli po niewinnych plażach, pełni pokory dla dziewiczych terenów, dla kobiet szlachetniejsi, gdzie czystość bez ludzkich chlewów, Taaaańcz!... Twój świat, zawsze niesie Ci gotową odpowiedź, wierz w demokracje wolnej przestrzeni, powiedz ...słowa, czyny emocje... tak, staną się Twoim przekleństwem i nawet mając to wszystko w swym notesie, staniesz się katem, a konsekwencja daleko się niesie, tortury kaligrafią wspomnień twych będą, aż je zapiszą na nagrobku i twarze wszystkim zbledną... Tańcz, Tańcz, Taaaańcz...! czy w doli swej nie jesteś sam...? jakie motywy miałeś Jezu aby tak skończyć, skończyć tam, wprowadzić ład? ludzkie cierpienie zna swą miarę, tak Jezu, po Twoim imieniu w plemieniu jakimś tam nie został nawet ślad, i nikt nie pamięta imion, dat, tańcz, Taaańcz, Taaaaaaaaań...! tak to prawda…bzdet i blazu gazu, tańcz sobie i płyń w dal, po horyzont, choć nie od razu, dowiedz się wpierw czy świat zaczyna się na magii kobiety czy na niej kończy...
skomentuj (11) ![]() |