:: wizjonerblog

::
:: higiena intelektualna

:: strona główna

01:11:59 2004-03-10

higiena intelektualna



a potrzeba pisania się znowu pojawia...jak i wiele potrzeb.
Jak można wyłączyć nastawienie się człowieka hmm...przecież sensem życia mojego nie może być zaspokajanie potrzeb...bo to się nigdy nie skończy, potrzeby wracają.
można znajdywać tylko coraz to lepsze, bardziej wysublimowane sposoby ich zaspokajania...i dojść do wyrachowania.
Czym są potrzeby, pierwotnymi instynktami upatetycznionymi przez mózg?


studiując idiotycznie biernie psychologie, przedzierający się w gąszczu swych potrzeb,
czy może prób krzyku, wyrwania się...może to najłatwiejsza droga

hmm...przeglądałem sobie blogi, czytam czasem ludzi, widzę ich twórczość, rozwój artystyczny, duchowy działalności różne...
Piękne, ale i dołujące kogoś z takim nastawieniem jak ja.
Ciekawe czy blog zaspokaja samotność człowieka, czy to forma gadania sam do siebie.

Może w przyszłości blogi będą odpowiadały swoim założycielom i wdawały się w dyskusje(jako najlepszy rozmówca) programowane tym co się w nich pisze, programowane emocjami (tra la la)

nom... to się połóż spać Michałku bo jutro praca.

Może się spotkamy na jakimś koncercie jazzowym czy folkowym, kto wie.
Jak kiedyś uda mi się "wziąć za siebie" itp. i zacznę pisać cos mniej smęcącego aby się wykrzyczeć pourywanie,

mój blog chyba się ozłoci heh.

To chyba bardzo egoistyczne to co tu robię, to takie pisanie hmm..a zarazem często zaglądam w komentarze czy w księgę...tylko po co? wiem że z jakąś małą nadzieją, ale na co? hmm...może na zaintrygowanie, nie to głupie...nie wiem, ale się na tym przyłapałem, to coś w rodzaju sprawdzenia poczty, czy odbioru smsa, a nóż to miejsce się „ożywi”-co to znaczy?
Definicje...............

-Miło mi było poznać
-dziękuje, wzajemnie
-dobranoc
-dobranoc.

skomentuj (8)