:: wizjonerblog

::
:: czekam na impuls.

:: strona główna

23:27:44 2003-06-23

czekam na impuls.



ja i tak nie żyje, to co robie to marnowanie i zajmowanie niepotrzebne przestrzeni na ziemi
jest pewnie tyle istot, ktore chcialyby sie narodzić.
co do bloga...skasował bym go, ale to była moja własna terapia, moje własne wołanie o pomoc.
niech zostanie (i tak za 3 miesiace nie urzytkowalnosci go skasują)
hmm..mowi sie, ze nadzieja jest fundamentem kazdego istnienia(to dla tych, którzy sie czepiają)
czy mysle o śmierci, tak ... kazdego dnia, czy coś robie ... nie.
sam sobie zatrówam życie i marnuje, nikogo nie krzywdze, jak mozna krzywdzić żyjac samemu broniac kazda istote przed checia wejscia we mnie glebiej.
kiedys sie zaspokajalem fizycznie i to mniue łączyło z innymi ludźmi teraz nawet to staje sie nie zaspakajające.
czy były uczucia i emocje w moim zyciu? tak były, nawet miłość(terapia co do tego naszczęscie sie powiodła)
żyje od przypadku do przypadku tam gdzie sie pojawie mówia "co za towarzyski i szczęsliwy człowiek"
nie wiem skąd ta umiejętność zakładania masek, które nawet mnie oszukują.
nic nie wiem.
hmm...i ze studiów mnie wywalą i szukam pracay, może ktoś potrzebuje?
przeczyta to część ludzi z "prawdziwego" świata, no ale i tak jestem cierniami obłozony.
jak zwykle urywam na niczym.
hmm...to juz jest bezsensu ciągnięcie tego.
hmm..albo to zrobie.
to i tak jedno wielkie oszustwo egzystencjalne, ja.

skomentuj (8)